Dlaczego ta inicjatywa jest oddolna, a nie odgórna?

Mając zaszczyt przewodniczyć różnym imprezom i akcjom patriotycznym, w tym chyba największemu zgromadzeniu publicznemu w całej Europie, jakim jest coroczny Marsz Niepodległości 11 listopada w Warszawie, jesteśmy w konsekwencji zwornikiem próśb, sugestii, dążeń, przemyśleń. Ogłoszony przez nas apel jest wynikiem modlitw i próśb wielu katolików, którzy w obliczu niespotykanej dotąd sytuacji – która nie ma znamion wyłącznie epidemicznych, ale dotyka bezpośrednio naszego życia i może mieć także daleko idące konsekwencje gospodarcze i geopolityczne – dążą do tego, aby podobny akt zawierzenia dokonać przy powszechnym udziale Polaków z duchowieństwem i najwyższymi władzami Rzeczypospolitej na czele.

Sam fakt, że inicjatywa ta jest oddolna nie oznacza, że jest samowolą. Zawierzenie się Niepokalanej jest powszechną praktyką katolicką, spotykaną choćby w słowach modlitwy wyrytej na tzw. Cudownym Medaliku, ulubionej modlitwy strzelistej św. Maksymiliana Kolbego: O Maryjo bez grzechu poczęta, módl się za nami, którzy się do Ciebie uciekamy.

Z naszej strony chcemy, aby ten akt stał się zbiorowy, nawiązując do stałej tradycji publicznych modlitw Kościoła w trakcie epidemii i klęsk żywiołowych. Liczymy więc, że polscy biskupi, dostrzegając zasadność tego apelu, powtórzą go na poziomie swych diecezji, a duszpasterze przeprowadzą go w swoich parafiach, aż stanie się on ostatecznie ogólnopolskim aktem zawierzenia.

Należy również zaznaczyć, że to właśnie oddolne prośby doprowadziły do Jubileuszowego Aktu Przyjęcia Jezusa Chrystusa za Króla i Pana w listopadzie 2016 r., czy do akcji „Różaniec do granic” w 2018 r. Nasza inicjatywa jest też logiczną konsekwencją tych wydarzeń: chcemy, aby w Polsce panowało prawo, pokój i błogosławieństwo Chrystusa Króla i Pana za sprawą Niepokalanego Serca Jego Matki, naszej Królowej.

Tak zatem zakorzenione w istniejących już powszechnie praktykach katolickich dążenia i oddolne prośby wiernych nie są jako takie przejawem samowoli w Kościele.